Wigilijne paszteciki

 paszteciki_5136

Wigilie budzą w nas dziecko, każą się cieszyć drobiazgami – bo pada śnieg, bo jest pachnąca choinka, palą się światełka, pierniki pachną miodem, no i muszą być… paszteciki. A jak wspominamy te chwile po latach to są jak zwierciadło, w którym odbija się cały nasz świat.
U mnie w domu zawsze jest barszczyk z uszkami i nie wyobrażam sobie świąt bez uszek z grzybami. Moje dzieci jedzą uszka od niedawna, ale nie wyobrażają sobie Wigilii bez pasztecików…

paszteciki_5142
Cudownie pachną, a mięciutkie, drożdżowo-kruche ciasto otuli prawie każdy farsz jaki sobie wyczarujecie. Na Wigilię przygotowuję postne z farszem z kapusty i grzybów, a na pierwszy dzień świąt z nadzieniem mięsnym. Piekę je tydzień wcześniej i jak tylko wystygną zaraz zamrażam. Podczas świąt nagrzewam piekarnik i wkładam zamrożone na 10 minut – smakują wyśmienicie – jak świeżo upieczone.
Paszteciki to nasza świąteczna potrawa, i jak robię je w innym czasie moje dzieci mówią, że pachnie świętami 🙂
A jaka jest Wasza tradycja? Ja dzisiaj zdradzam Wam mój sekret na świąteczną potrawę, a Wy spróbujcie bo warto.

paszteciki_5177

 

Ciasto na paszteciki
SKŁADNIKI:
1/2 kg mąki
1 kostka masła (250 g)
2 całe jajka
2 żółtka
2/3 szklanki mleka
10 dkg drożdży
2 łyżki cukru
szczypta soli

WYKONANIE:
Drożdże kruszymy, posypujemy cukrem i odrobiną soli. Mleko lekko podgrzewamy i ciepłe dodajemy do drożdży, dosypując 1 łyżkę mąki.
Pozostawiamy na chwilę, aby drożdże „ruszyły”.

Do osobnej miski przesiewamy mąkę, dodajemy cukier, wbijamy jajka i wszystko mieszamy. Następnie wlewamy drożdże i mieszamy dalej, najlepiej ręcznie. Masło rozpuszczamy i płynne dodajemy – nie może być zbyt gorące, aby drożdże się nie zaparzyły – wszystko łączymy ze sobą. Jeżeli ciasto jest zbyt mokre podsypujemy mąką, ale nie za dużo – musi być luźne. Nie wyrabiamy długo! Całość przekładamy do foliowego woreczka i wkładamy na 30 minut do lodówki, gdzie ciasto dzielnie nam urośnie 🙂

Przygotowujemy dowolny farsz. U mnie tym razem kapusta z cebulką i grzybami, ale pasuje tu praktycznie każdy inny farsz, zarówno mięsny jak i “postny”.
Farsz dobrze przesmażamy, aby nie był zbyt mokry i studzimy. Do zimnego dodaję jeszcze żółtko (albo dwa w zależności od ilości przygotowanego farszu) i łyżkę mąki albo bułki tartej.

paszteciki_5098

Wyciągamy ciasto, stolnicę posypujemy mąką, urywamy kawałek ciasta i dosyć cienko rozwałkowujemy w kształcie prostokąta. Dzielimy na dwa mniejsze długie, ale wąskie paski. Nakładamy farsz, ja rozprowadzam go nożem, dosyć cienko po całym kawałku, a potem zwijam jak makowiec 🙂 i przekładam na blachę wyłożoną papierem do pieczenia.

paszteciki_5099

 

paszteciki_5106

 

paszteciki_5110

Następnie dzielę nożem na porcje jakie mi odpowiadają, smaruję roztrzepanym jajkiem i piekę w temperaturze 180°C przez około 15 minut, tak aby się zrumieniły.

paszteciki_5120

Smacznego !

paszteciki_5130

paszteciki_5133

paszteciki_5166

Wigilijne paszteciki

6 myśli na “Wigilijne paszteciki

  1. Zrobiłam! Pierwsze w życiu paszteciki, które zastąpią uszka do wigilijnego barszczyku. Genialnie przeczytałam 10g drożdzy… Dobrze, że czytam też komentarze i ciasto uratowane (wyrobiłam pozostałe 90g w małej ilości mleka i dodałam do gotowego już ciasta). Gdyby nie komentarz Pani o ilości drożdzy, nawet bym się nie zorientowała… Tak czy inaczej, paszteciki przepyszne. Do Wigilii wiele ich nie dotrwa.

  2. Zrobiłam paszteciki, wyszły pyszne. Cześć zamrozilam na inną okazję. Dziękuję, przepis zapisany

    1. Hej Renato,
      Zależy jaki farsz chcesz zrobić i jak dużo będziesz go nakładać…
      Ja zazwyczaj robię kilka farszy,bo paszteciki każdy u nas lubi. Ciasto robię z podwójnej porcji, wtedy mam też gotowe paszteciki na Sylwestra:)
      Orientacyjnie: na ciasto z pół kilograma mąki -przygotowuję na np. farsz pieczarkowy: 80 dkg pieczarek, 2 cebule, 2 żółtka, 2 łyżki mąki.
      Próbuj i daj znać czy wyszły, powodzenia 🙂
      Mona Mag

  3. Czy To nie za duzo drozdzy?Chcialabym je zrobic i jak wiem To Taka malutka kosteczka drozdzy jest na pol kg. maki ja czesto korzystam tez z suszonych .

    1. Hej Gosia
      Ilość drożdży zależy od rodzaju ciasta jakie chcemy upiec. Do ciast lekkich i nietłustych potrzebujemy ich zdecydowanie mniej. Ciasto to jest “bogate” 🙂 zawiera masło, mleko i jajka, więc musi być pewna siła, która je ruszy 🙂
      Zawsze jednak można poeksperymentować i dać trochę mniej drożdży, wszystko zależy od składników jakie używamy. Ten przepis jest wypróbowany przeze mnie i wychodzi zawsze w takich właśnie proporcjach.
      Mona Mag

Dodaj komentarz

Przewiń do góry